Pij wodę (z kranu) – część 2

Zgodnie z obietnicą daną w zeszłym tygodniu, przeprowadziłem wywiad z Kubą Skurzyńskim, który jest moim kolegą pracującym w Aquanecie. Spotkaliśmy się u niego w domu i nie omieszkałem napić się wody z kranu, żeby sprawdzić, czy smakuje tak samo, jak u mnie.

Cześć Kuba, powiedz coś o sobie.

Cześć, jestem Kuba Skurzyński. Pracuję w Aquanecie. Ale wbrew temu, co możesz myśleć, nie pracuję w dziale technicznym, ani w dziale produkcji wody, więc moje odpowiedzi będą odpowiedziami kogoś, kto się wodą po prostu interesuje. Mam nadzieję, że cię to zadowala.

Ale z tego co wiem, to już na tyle się zainteresowałeś, że byłeś nawet obejrzeć, jak woda jest produkowana.

Tak. Uczestniczyłem w dwóch wycieczkach uświadamiających i ukazujących kulisy działania Aquanetu jego pracownikom, więc można powiedzieć, że coś wiem. Widziałem dwa ujęcia wody, z których korzysta Aquanet.

To skąd bierze się wodę w Poznaniu?

W Poznaniu Aquanet korzysta z 3 głównych ujęć. W głównej mierze jest to woda z ujęć Mosina-Krajkowo oraz Dębina (na granicy Poznania i Lubonia, przy autostradzie). Trzecie ujęcie, w Gruszczynie, to jest około 5% całej wody. Jest też kilka lokalnych ujęć dla okolicznych gmin.

Jak działają te ujęcia, które widziałeś?

W ujęciu Dębina pobiera się wodę z Warty. Parę metrów pod dnem znajduje się studnia promienista, która zbiera wodę z rzeki, ale tę przesiąkającą przez dno, parę metrów w dół. Dzięki temu jest ona oczyszczona ze z odpadków i innych fizycznych zanieczyszczeń, które zatrzymują się po prostu na piasku. Stamtąd woda jest wypompowywana do zbiorników infiltracyjnych, gdzie przez około 30 dni znów przesiąka, tym razem przez dno tych zbiorników. Czyli najpierw woda jest dwukrotnie filtrowana grawitacyjnie, przez piasek. Następnie trafia do rurociągu wody surowej, którym płynie do stacji uzdatniania wody w Poznaniu, na Dębcu.

W Krajkowie pobiera się wodę głębinową, z pokładów geologicznych. Ta woda nie ma biologicznych zanieczyszczeń, w przeciwieństwie do wody z rzeki. Jest też silnie zmineralizowana. To dobre miejsce, by taką wodę pobierać, bo nakładają się tam dwa wielkie podziemne zbiorniki wody. Woda z Krajkowa trafia do stacji uzdatniania wody w Mosinie.

Co dalej dzieje się z wodą?

W stacji uzdatniania woda jest napowietrzana i wypuszczana w formie mgiełki pod wysokim ciśnieniem. Opada na specjalne kraty, tak, aby wytrąciły się z niej żelazo i mangan, których jest w wodzie za dużo. To się wytrąca, a potem zbierane jest jako odpad, który jest później wykorzystywany w oczyszczalni ścieków, na przykład do zabijania odoru. Proces produkcji wody jest maksymalnie ekologiczny, bo odpady nie trafiają na śmietnik, tylko są wykorzystywane.

Potem do wody dodaje się aktywny ozon. Jeżeli po przefiltrowaniu i napowietrzaniu coś jeszcze w tej wodzie żyje, to jest zabijane przez ozon. Jednocześnie ozon szybko reaguje, rozpada się. Dzięki temu woda, którą pobieramy z kranu już nie ma go w sobie.

Czy woda z kranu jest chlorowana?

Jest. W niewielkim stopniu, już po zakończeniu całego procesu technologicznego. Nie chloruje się jej w celu oczyszczenia, ale po to, żeby potem, w rurach, nic się w niej już nie urodziło. Tego chloru jest tak niewiele, że o ile wiem, jest praktycznie niewyczuwalny przy wyjściu.

Pijąc wodę u ciebie w domu zauważyłem, że smakuje nieco inaczej, niż u mnie. Nie jest mniej lub bardziej smaczna, ale inna w smaku. Jak myślisz, z czego to może wynikać?

Możemy dostawać po prostu wodę z różnych ujęć. Wpływ na smak wody może mieć też instalacja wodna wewnątrz budynku.

A co, jeżeli woda z kranu komuś nie smakuje, np. dlatego, że wyczuwa w niej zapach i smak chloru? Pytam, bo okazuje się, że niektóre osoby czują chlor lepiej niż inne i jest to niezależne od wyczuwania innych zapachów. Ja też nie czuję chloru w wodzie z kranu, ale są osoby, którym ta sama woda, która jest dla nas zupełnie neutralna, będzie przeszkadzać.

Trudno mi powiedzieć, ponieważ ja nie czuję tego smaku w wodzie, chociaż piję wodę z kranu w wielu miejscach, nie tylko w Poznaniu. Jeżeli ktoś czuje smak chloru może próbować zabić go cytryną i miętą, ale nie ma żadnych innych domowych sposobów, żeby pozbyć się tego zapachu. Można także stosować specjalne filtry. Ja ich jednak nigdy nie używałem. Oczywiście trudno się kłócić z tym, że ktoś czuje chlor w swojej wodzie, ale zapewniam, że jest go tam bardzo malutko.

Czy chlor w wodzie pitnej jest w jakikolwiek sposób szkodliwy dla zdrowia człowieka?

Woda musi spełniać pewne wymagania. W Aquanecie jest laboratorium, które na bieżąco sprawdza jakość wody. Co ciekawe, sprawdzana jest przy pomocy szczeżuj. To gatunek małży, bardzo czułych na zanieczyszczenia.

Na stacji uzdatniania wody są dwa akwaria. W jednym mieszkają sobie czekające na swoją kolej małże, natomiast w drugim są szczeżuje z przyczepionymi magnesami*. Przez ten zbiornik przechodzą próbki wody idącej później do sieci. Kiedy woda jest zbyt brudna, małża zamyka swoją muszlę, o czym wiemy dzięki przyczepionym magnesom. Jeśli kilka z nich zamknie swoje muszle w mniej więcej tym samym momencie, to jest to sygnał dla laboratorium, że z wodą jest coś nie w porządku i że należy przeprowadzić dodatkowe badania. To taki monitoring na bieżąco.

Ale to nie jest jedyny sposób badania wody?

Oczywiście, że nie. Laboratorium działające w stacji uzdatniania wody na bieżąco sprawdza próbki wody. Małże są tylko jednym z wielu środków zapobiegawczych.

W takim razie czym woda z kranu różni się od wody którą kupujemy w butelkach?

Nie wiem dokładnie, jaki jest proces technologiczny pozyskiwania wody butelkowanej, ale woda źródlana raczej nie jest z jakichś szczególnych źródeł wody. Na pewno są wody mineralne, które są bogatsze w minerały niż woda z kranu. Trzeba jednak pamiętać, że te minerały nie są dobre dla każdego. Często jest też tak, że woda, o której myślimy jako o wodzie mineralnej, jest w istocie wodą źródlaną. Generalnie woda z kranu i woda źródlana w butelce nie różni się niczym. Czasami woda z kranu może być nawet bogatsza w korzystne minerały.

Czy znasz jakąś straszną historię dotyczącą picia wody z kranu?

Jak byłem mały, to moja mama straszyła mnie, że jak będę pił wodę z kranu, to będę miał żaby w brzuchu. Ja to ignorowałem i z tego co wiem, nie mam żadnych żab.

A słyszałeś o jakiejś sytuacji, w której ktoś pił wodę z kranu i coś mu się stało?

Nie, nie słyszałem o niczym takim. Nie ma chyba nawet żadnych miejskich legend na ten temat. Nie wiem, skąd wynika niechęć do picia wody z kranu. Moja mama zniechęcała mnie do tego w czasach, kiedy nie było agresywnych kampanii reklamowych i nie można było powiedzieć o lobbingu producentów wody butelkowanej. Być może kiedyś faktycznie woda była mocniej chlorowana i gorszej jakości. Teraz, o ile wiem, w Polsce nie ma nawet jednego miasta, w którym nie można byłoby pić wody z kranu.

Chciałbyś coś jeszcze powiedzieć o wodzie z kranu?

Jest super. Ja naprawdę bardzo lubię smak wody z kranu. Piję tę wodę z kranu w pracy i w domu, a także jak gdzieś wyjeżdżam. Polecam i ręczę własnym zdrowiem, bo piłem wodę z kranu nawet zanim zacząłem pracę w Aquanecie.

Dzięki za rozmowę.

Też dziękuję.

Mam nadzieję, że udało mi się przekonać cię do picia wody z kranu. Masz pytania? Podziel się nimi w komentarzach!