Głębokie sny

Pierwszego lipca Google opublikowało w Internecie DeepDream – program wykorzystujący sztuczne sieci neuronowe do tworzenia dziwnych, niesamowitych i nieco przerażających obrazów. Sieć oszalała na punkcie głębokich snów.

Sztuczne sieci neuronowe (Artificial Neural Networks) to technologia wymyślona przez specjalistów firmy Google by komputery lepiej “rozumiały” nasz świat, a właściwie jego wizualną stronę. Służy do lepszego katalogowania i klasyfikowania obrazów. To dzięki niej Google Photos jest w stanie rozpoznawać, co dzieje się na zdjęciach, które przechowujesz w tej usłudze (chociaż nie zawsze robi to dobrze). Teraz dzięki niej powstaje także dziwna i niepokojąca sztuka.

Sztuczne sieci neuronowe działają wyszukując i identyfikując w zdjęciach najróżniejsze wzory i schematy (np. twarze). DeepDream zaś, opierając się na tym kodzie, po znalezieniu danego wzoru na zdjęciu lekko edytuje obraz, by wyglądał bardziej, jak ten wzór. A potem jeszcze raz, od początku.

Po wielu powtórzeniach zwykły pejzaż, selfie czy skan renesansowego obrazu zaczyna wyglądać zupełnie inaczej. W zależności od tego, jakie wzory kazaliśmy wyszukiwać programowi, efekt może być piękny lub przerażający, bardziej lub mniej abstrakcyjny czy surrealistyczny. Chyba najbardziej rozpoznawalnym i najczęstszym efektem uzyskiwany dzięki głębokim snom są niesamowite ilości oczu i zwierzęcych twarzy. Ale nie ma co się dziwić – sztuczne sieci neuronowe zostały wymyślone właśnie po, by znajdywać tego rodzaju wzory.

Istnienie sztucznych sieci neuronalnych oznacza, że maszyny nas widzą. Po raz pierwszy w historii człowiekowi udało się zaprogramować komputer w taki sposób, by dość dokładnie rozpoznawał co znajduje się na obrazie, który analizuje. Może to brzmieć dość przerażająco, ale obcujemy z tym już jakiś czas. Facebook mając kilka Twoich fotek wie, na jakich jeszcze jesteś zdjęciach, nawet, jeśli nie pozwalasz mu na pokazywanie tego publicznie. Teraz Google Photos pozwala ci przeszukiwać swoje zdjęcia w poszukiwaniu zdjęć jedzenia, osób czy pejzaży, mimo, że nie zostały im nadane żadne tytuły.

Potencjalne zastosowania tego rodzaju algorytmów nie mieszczą się w głowie. Z jednej strony wyobrażam sobie, jak superszybkie komputery pomagają znajdować osoby zaginione przeszukując terabajty danych pod kątem wzoru twarzy. Z drugiej, jak te same algorytmy pozwalają autorytarnym władzom zidentyfikować lub odnaleźć każdego członka manifestacji czy protestu.

Jak ważny jest w tej całej sprawie program do robienia dziwnych obrazków? DeepDream pozwala nam lepiej zrozumieć, w jaki sposób rozumie i postrzega nasz świat prymitywna sztuczna inteligencja. Pozwala nam domniemywać, że jeżeli kiedykolwiek będziemy mieli do czynienia z prawdziwym, niezależnym AI, to będzie ono właśnie takie – obce i widzące świat w zupełnie inny sposób niż my. Przypomnij sobie Terminatora, ujęcie z oczu T-800. Filmowcy wyobrazili sobie sposób widzenia maszyny jako obraz z czerwonym filtrem, na którym znajduje się mnóstwo cyferek i wskaźników. Terminator widział tak jak my, tylko na czerwono i z podpowiedziami. Bardziej prawdopodobne jest jednak, że widziałby jak DeepDream. Wyszukiwałby i identyfikował wzory – drzwi, twarzy, psa, okularów. Bardzo szybko.

Póki co jednak nie zagraża nam ani zła sztuczna inteligencja (powątpiewam zresztą, by sztuczna inteligencja była dla nas faktycznym zagrożeniem, ale to temat na inną notkę), ani totalitarny rząd. Chyba możemy po prostu cieszyć się z łatwiejszego przeszukiwania swoich zdjęć i pięknych, chociaż trochę niepokojących obrazów tworzonych za pomocą algorytmów. Mi one niesamowicie się podobają.

Tymczasem najlepsze Głębokie Sny doczekały się już kilku galerii w znanych i popularnych portalach, np. na Wired, The Telegraph i Dazed. Ale to nie koniec. Głębokie sny występują także w wersji wideo. Dlatego na deser obejrzyj sobie fragment “Las Vegas Parano”.

Jeżeli chcesz stworzyć własne obrazy, możesz zrobić to łatwo, korzystając np. z sieciowej aplikacji Dreamscope, albo trudniej (ale mając dużo większy wpływ na ostateczny efekt), czyli korzystając z publicznie dostępnych na GitHubie repozytoriów do Głębokich Snów w obrazie, jak i w wideo. Nie zapomnij podzielić się swoimi dziełami np. na Twitterze, pod hasztagiem #DeepDream.